Apel firm zabawkarskich do Ursuli von der Leyen
Fot. Depositphotos.com

Firmy zabawkarskie apelują do przewodniczącej Komisji Europejskiej, żeby sprzedawcy internetowi przestrzegali europejskich norm bezpieczeństwa. Za produkty sprzedawane w internecie mają zawsze odpowiadać podmioty znajdujące się na terenie UE. 

Kto odpowiada za sprzedaż?

Apel branży powołuje się na przygotowywaną Europejską Ustawę o Produktach.

List podpisało 180 firm zabawkarskich działających w Unii Europejskiej. Są wśród nich zarówno rodzinne małe i średnie przedsiębiorstwa, jak i uznane międzynarodowe marki.

Sygnatariusze listu domagają się, żeby każda zabawka sprzedawana w UE miała możliwego do zidentyfikowania operatora gospodarczego na terenie Unii odpowiedzialnego za jej zgodność z europejskim prawem.

Z kolei jeżeli taki podmiot nie istnieje, odpowiedzialność powinna przejąć platforma internetowa pośrednicząca w sprzedaży.

W tej chwili zabawki niespełniające norm bezpieczeństwa nie są w żaden sposób oznakowane, nie ma na nich nazwy operatora gospodarczego, przez co nie można nikogo pociągnąć do odpowiedzialności.

Zabawki kupowane w internecie powinny zapewniać taki sam poziom bezpieczeństwa jak zabawki kupowane w sklepach stacjonarnych.

Prawo równe wobec wszystkich

Badanie przeprowadzane przez Toy Industries of Europe wykazały, że 96% zabawek zakupionych od sprzedawców zewnętrznych na największych platformach nie spełniało unijnych przepisów, a 86% z nich było niebezpiecznych.

Problem dotyczy nie tylko bezpieczeństwa konsumentów, ale również uczciwej konkurencji, tym bardziej że europejscy producenci starają się spełniać restrykcyjne wymogi UE, a niektórzy sprzedawcy spoza UE mogą unikać takich kosztów i obowiązków.