Bez nich sen maluszka bywa niespokojny. Ale żeby rodzice mogli spać spokojnie, smoczki i łóżeczka powinny być przede wszystkim bezpieczne. IH skontrolowała 12 modeli łóżeczek dla dzieci (w tym turystycznych) oraz 17 modeli smoczków i zawieszek do nich. Jakie są wyniki kontroli?
Łóżeczka pod lupą
Wojewódzkie inspektoraty IH w Białymstoku, Kielcach, Krakowie, Warszawie i Wrocławiu od kwietnia do czerwca 2026 roku sprawdziły oznakowanie 12 modeli łóżeczek dziecięcych, a w laboratorium sprawdzono ich parametry fizyczno-mechaniczne wpływające na bezpieczeństwo małych użytkowników.
9 produktów pochodziło z Polski, a 3 spoza Unii Europejskiej.
W kwestii oznakowana sprawdzono, czy łóżeczka mają:
- dane identyfikujące podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu – producenta lub importera,
- informacje identyfikujące produkt, np. wskazany model,
- ostrzeżenia w języku polskim, jak bezpiecznie ich używać,
- prawidłową instrukcję montażu, używania i konserwacji w języku polskim.
W wyniku kontroli nie zakwestionowano żadnego produktu.
W badaniach laboratoryjnych sprawdzano, czy:
- łóżeczka są stabilne, trwałe i wytrzymałe na obciążenia,
- pomiędzy szczeblami nie ma możliwości utknąć głowa, a w innych szczelinach – kończyny dziecka,
- nie ma wystających elementów lub ostrych krawędzi, o które dziecko może się zranić,
- mechanizmy składania/rozkładania i blokowania poziomów działają poprawnie,
- nie oddzielają się małe elementy, które dziecko może połknąć.
Zakwestionowano 7 z 12 modeli z uwagi na wady konstrukcyjne, a stwierdzone nieprawidłowości to m.in.:
- niewłaściwa odległość między szczeblami – ryzyko uwięźnięcia głowy dziecka,
- złamanie się szczebla pod obciążeniem – ryzyko obrażeń,
- ostre krawędzie sprężyn i drzazgi na listwach dna – ryzyko urazów u dziecka,
- wywrócenie się łóżeczka pod obciążeniem boku – ryzyko urazów u dziecka,
- oderwanie fragmentów wypełnienia z obrzeża łóżeczka – ryzyko włożenia do ust przez dziecko,
- brak systemu blokującego zmianę dwustopniowego położenia dna, regulacja bez użycia narzędzia – ryzyko opadnięcia dna łóżka z górnego poziomu razem z dzieckiem,
- brak stabilności łóżeczka przy obciążeniu boku wskutek dodania akcesoriów (zdejmowanych płóz) – ryzyko przewrócenia się łóżeczka i urazów u dziecka.
Testy smoczków i zawieszek
Wojewódzkie inspektoraty Inspekcji Handlowej w Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Poznaniu i Warszawie od maja do lipca 2026 roku sprawdziły oznakowanie 17 modeli artykułów dziecięcych: 7 smoczków do uspokajania i 10 zawieszek do smoczków.
Dodatkowo w 15 modelach (5 smoczkach i 10 zawieszkach) sprawdzono laboratoryjnie parametry fizyczno-mechaniczne wpływające na bezpieczeństwo małych użytkowników.
W kwestii oznakowana sprawdzono, czy smoczki i zawieszki do smoczków mają:
- dane identyfikujące podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu – producenta lub importera,
- informacje identyfikujące produkt, np. wskazany model,
- ostrzeżenia w języku polskim, jak bezpiecznie ich używać,
- prawidłową instrukcję montażu, używania i konserwacji w języku polskim.
Zakwestionowano oznakowanie 2 z 17 modeli (niewłaściwa informacja na produkcie, brak informacji nt. bezpieczeństwa w internetowej ofercie produktu, bezpodstawne oznakowanie CE).
W przypadku smoczków w badaniach laboratoryjnych sprawdzano, czy produkty:
- są odporne na uderzenia mechaniczne,
- mają elementy składowe połączone ze sobą w trwały sposób,
- mają odpowiednią budowę anatomiczną tarczki i gumki,
- mają otwory wentylacyjne tarczki umożliwiające właściwy przepływ powietrza,
- mają gumkę wytrzymałą na przebicie, rozdarcie lub przegryzienie.
W przypadku zawieszek do smoczków w badaniach laboratoryjnych sprawdzano, czy produkty:
- mają bezpieczną długość,
- są odporne na uderzenia mechaniczne,
- są wytrzymałe na przecięcia ostrymi krawędziami,
- są odporne na rozciąganie,
- nie mają małych elementów łatwych do połknięcia przez dziecko,
- nie mają miejsc, w których mogą utknąć palce dziecka,
- mają odpowiednie otwory wentylacyjne w przypinaczach do ubranka.
5 zbadanych modeli smoczków do uspokajania przeszło badania pozytywnie.
Zakwestionowano 2 na 10 modeli zawieszek do smoczków z uwagi na wady konstrukcyjne, a stwierdzone nieprawidłowości to m.in.:
- nieodpowiednia długość zawieszki – zbyt długa stwarza ryzyko owinięcia się wokół szyi dziecka, mogące skutkować jego podduszeniem lub uduszeniem,
- zbyt cienka linka między elementami tworzącymi zawieszkę – ryzyko owinięcia wokół palców, skutkujące odcięciem dopływu krwi,
- pękniecie koralika – powstanie małych części, które mogą zostać połknięte przez dziecko,
- nieodpowiednie otwory wentylacyjne w przypinaczu do ubranka – ryzyko uduszenia się dziecka, jeżeli przypinacz utknie w ustach dziecka.
Pełną treść raportów Inspekcji Handlowej wraz z poradami dla przedsiębiorców można znaleźć na tej stronie.



