Tegoroczne targi w Norymberdze były miejscem spotkania przeszłości i przyszłości, tradycji i nowoczesności. 75 lat organizowania największej wystawy zabawek na świecie zobowiązuje do wyznaczania trendów, wskazywania kierunków rozwoju, podsuwania nowych pomysłów.
Ta edycja targów była wyjątkowa pod wieloma względami. Oczywiście wypada zacząć od wielkiego jubileuszu imprezy – 75 lat w tej samej branży to naprawdę niezwykłe osiągnięcie. Jednak to, co najczęściej pojawia się w relacjach z tych targów, to zaskakujący atak zimy: takiego śniegu, który przykrył Norymbergę i okolicę, powodując paraliż komunikacyjny, nie pamiętają najstarsi uczestnicy targów. Za to gorąco było w 18 halach wystawowych, bo i działo się wiele.
Jubileuszowa edycja od kilku miesięcy była zapowiadana jako huczne wydarzenie pełne świętowania, prezentacji nowości i trendów, wręczania nagród, ciekawych eventów okołotargowych. I rzeczywiście program przygotowany m.in. dla mediów, ale także pozostałych gości był bogaty.
ToyPitch z prezentacjami wystawców, Startup Area, License Talks, interesująca konferencja Value of Play z ogromną ilością danych o rynku zabawek, prezentacjami nowych kierunków i zmian, z jakimi branża musi się zmierzyć. I oczywiście Toy Business Forum z tyloma wykładami, prezentacjami i rozmowami, że można to potraktować jako osobne wydarzenie.
Targi w Norymberdze to nie tylko okazja do spotkań, rozmów i obejrzenia nowości, ale także bezcenne źródło wiedzy o branży, rynku, trendach i nowych kierunkach. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że w tym roku było wyjątkowo dużo okazji do spotkań z polskimi wystawcami, ale też dystrybutorami i kupcami, którzy liczniej niż zwykle odwiedzili Norymbergę.
Przekrój targowy
Podsumowanie w liczbach wygląda tak: 5 dni, 18 hal, 2313 wystawców z 68 krajów, z czego ponad 80% spoza Niemiec, około 58 900 odwiedzających (+2,5%) ze 121 państw. Polskich wystawców było 79.
Wśród dziesięciu najważniejszych krajów pochodzenia odwiedzających wciąż znajdują się Stany Zjednoczone i to pomimo problemów z dotarciem do Europy spowodowanych przez burze śnieżne w Ameryce Północnej. Azja odnotowała ponadprzeciętny wzrost, zwłaszcza dzięki gościom z Chin i Hongkongu, ponieważ terminy targów nie pokrywały się z Chińskim Nowym Rokiem. Wzrost zanotowały również Meksyk i Turcja. W kluczowych rynkach europejskich liczba odwiedzających wzrosła m.in. w Wielkiej Brytanii i Francji. Wysokie wyniki z Niemiec z ubiegłego roku utrzymały się na stabilnym poziomie.
Co nowego w branży zabawek
Tradycyjnie już targi Spielwarenmesse wyznaczają nowe trendy, które będą obowiązywać branżę zabawkową w nadchodzącym roku. To najlepsza inspiracja dla producentów i importerów oraz oczywiście sklepów, co warto mieć w ofercie, by uprzedzić konkurencję i zdobyć klientów. Na ten rok ogłoszono dwa kontrastowe względem siebie trendy: AI Loves (to) Play oraz Creative Mindfulness.
Na Spielwarenmesse trudno było nie zauważyć trzeciego trendu, który z roku na rok rośnie w siłę i zagarnia coraz więcej z rynkowego tortu. Mowa oczywiście o zabawkach dla kidultsów. Pokazują to liczby: 13,4 mld dolarów wydanych w USA na zabawki dla wieku 12+ i 5,7 mld dolarów w Europie. I to zaledwie w okresie październik 2024 – wrzesień 2025. W Stanach to wzrost o 12%, w Europie aż 14% rok do roku. To ⅓ wszystkich sprzedanych zabawek (dane z raportu Circana). Takiego trendu nie da się zignorować.
Welcome to the Future
To hasło przyświecało nie tylko uroczystemu bankietowi dla wystawców pierwszego dnia targów, ale i całym targom. Nietrudno zauważyć, że pomimo problemów dotykających całą branżę dziecięcą, sektor zabawek ma się dobrze. Konsumenci stawiają na dobre jakościowo zabawki, edukacyjne, rozwijające i uczące dzieci ważnych umiejętności społecznych. Wszyscy wciąż szukają nowości i to jest optymistyczne.
Kolejna okazja do obejrzenia zabawkowych premier i nowych trendów już za rok na Spielwarenemesse 2027 w dniach 2–6 lutego.
Nasza fotogaleria z targów:
https://www.flickr.com/photos/branzadziecieca/albums/72177720331940356




