JWP Legal
Bezpieczeństwo to jeden z najważniejszych czynników decydujących o sukcesie produktu na rynku. Czy oznaczenie CE wystarcza, żeby producent, sprzedawca, a przede wszystkim klient poczuli się bezpiecznie?
Bezpieczna zabawka – czyli jaka?
Kolorowe opakowanie i atrakcyjny design pomagają zdobyć uwagę klientów, ale to zdecydowanie za mało, żeby z sukcesem sprzedawać produkty dla dzieci.
Co więcej, w realiach coraz częstszych kontroli i nowych regulacji unijnych samo oznaczenie CE nie wystarcza, aby uniknąć problemów prawnych czy kosztownego wycofania produktu z rynku.
Zgodnie z przepisami obowiązującymi w Unii Europejskiej zabawki muszą być bezpieczne nie tylko podczas użytkowania zgodnego z instrukcją, ale także w sytuacjach wynikających z naturalnych zachowań dzieci.
Organy nadzoru, w tym UOKiK, oceniają więc, czy produkt wytrzyma ciągnięcie, rzucanie, rozbieranie na części czy wkładanie elementów do ust. Nawet drobna wada konstrukcyjna, obecność niebezpiecznych substancji lub brak wymaganych ostrzeżeń mogą skutkować uznaniem zabawki za niebezpieczną.
Częstym błędem przedsiębiorców jest traktowanie znaku CE jako gwarancję zgodności z przepisami. Tymczasem oznaczenie CE jest wyłącznie deklaracją producenta, że produkt przeszedł procedurę oceny zgodności.
Jeżeli badania laboratoryjne wykażą zagrożenie, oznakowanie nie uchroni przed zakazem sprzedaży. Równie ważne są kompletna dokumentacja techniczna oraz deklaracja zgodności UE.
Odpowiedzialność rozproszona
Odpowiedzialność za bezpieczeństwo zabawek nie spoczywa wyłącznie na producencie. Obowiązki mają również importerzy, dystrybutorzy oraz sprzedawcy, także prowadzący sprzedaż internetową.
Przed wprowadzeniem produktu do oferty powinni oni zweryfikować obecność oznakowania CE, komplet wymaganych ostrzeżeń i instrukcji w języku polskim oraz upewnić się, że produkt nie budzi oczywistych zastrzeżeń dotyczących bezpieczeństwa. W przypadku pojawienia się sygnałów o zagrożeniu konieczne jest natychmiastowe wstrzymanie sprzedaży i współpraca z organami nadzoru.
Znaczenie tych obowiązków wzrosło wraz z wejściem w życie rozporządzenia GPSR, które od grudnia 2024 roku wprowadziło nowe zasady dotyczące bezpieczeństwa produktów na rynku UE. Szczególną uwagę zwraca się obecnie na sprzedaż internetową oraz zabawki importowane spoza Unii Europejskiej.
Jakie kary grożą sprzedawcom?
Konsekwencje wprowadzenia do obrotu niebezpiecznej zabawki mogą być bardzo dotkliwe. Przedsiębiorcy muszą liczyć się z obowiązkiem wycofania produktu z rynku, poinformowania klientów o zagrożeniu, karami administracyjnymi, blokadą sprzedaży online, a także odpowiedzialnością cywilną za ewentualne szkody.
Największe problemy podczas kontroli często wynikają nie z wad samego produktu, lecz z braków w dokumentacji, oznakowaniu lub procedurach obowiązujących w firmie.
Dlatego warto regularnie weryfikować dostawców, sprawdzać autentyczność certyfikatów, kontrolować poprawność instrukcji i oznaczeń, monitorować reklamacje klientów oraz przygotować procedury postępowania na wypadek wycofania produktu z rynku.
W praktyce bezpieczeństwo zabawek nie kończy się na etapie produkcji. Obejmuje cały łańcuch dostaw – od producenta i importera po dystrybutora oraz sklep.
Dobrze zorganizowany system compliance, oparty na należytej staranności i stałej kontroli produktów, staje się dziś nie tylko obowiązkiem wynikającym z przepisów, ale również elementem budującym zaufanie klientów i przewagę konkurencyjną na rynku.

Autorka:
Anna Hoffman-Flatow – radca prawny, wspólnik, JWP Legal.




