Baby Design Group wypuściło na rynek produkt dla oszczędnych klientów. Wózki, foteliki, łóżeczka i krzesełka do karmienia marki Bomiko mają walczyć o klienta, który zaczyna właśnie odczuwać skutki kryzysu.

Podczas targów Czas Dziecka w Kielcach miała miejsce premiera produktów nowej marki Baby Design Group – Bomiko. Produkty te są dedykowane przede wszystkim użytkownikom zwracającym uwagę na cenę w połączeniu z funkcjonalnością produktu.

Baby Design Group chce w ten sposób mocniej konkurować z innymi markami w tym segmencie. Wyróżnikiem jest kolorystyka produktów, a pełna oferta obejmuje wózki spacerowe, foteliki samochodowe, łóżeczko turystyczne i krzesełko do karmienia.

Branding Bomiko stanowi jednocześnie jego element dekoracyjny – jednorodna kolorystyka z charakterystycznym nadrukiem na siedziskach, metki oraz elementy ruchome w pomarańczowym kolorze.

– Niekorzystna sytuacja gospodarcza, wszechobecne widmo kryzysu oraz realny spadek dochodów spowodował, że klienci poszukują tańszych rozwiązań – mówi Marek Niezgoda, dyrektor zarządzający Baby Design Group. – Dlatego postanowiliśmy wyjść naprzeciw tym oczekiwaniom. Stworzyliśmy produkty, które charakteryzują się prostotą wykonania: nieskomplikowane szycie, niedrogie, ale solidne materiały oraz wyposażenie zawierające tylko niezbędne elementy. Wszystkie produkty są zgodne z normami europejskimi i przeszły pozytywnie wewnętrzne, wielogodzinne testy, zanim została uruchomiona produkcja.

Tańszy produkt może wzbudzać obawy o jego funkcjonalność i bezpieczeństwo. Zapytaliśmy producenta o kilka szczegółów, oto odpowiedzi:

Czym nowa marka ma konkurować z innymi obecnymi na rynku? Czy cena jest najważniejszym czynnikiem, czy są jakieś inne kwestie?

Bomiko ma stanowić uzupełnienie naszej oferty. Cena jest ważna, ale nie najważniejsza – na bazie wieloletnich doświadczeń wiemy jakie rozwiązania możemy wprowadzić, żeby cena produktu finalnego była atrakcyjniejsza.

Czy niska cena nie odstraszy klientów, szczególnie w przypadku fotelików, kiedy rodzice zwracają uwagę na bezpieczeństwo – a niska cena może się kojarzyć z niskim standardem bezpieczeństwa?

Myślimy, że nie. Produkty te spełniają normy europejskie a dodatkowo, w przypadku fotelików samochodowych, testujemy je w PIMOT. Nie chcemy, żeby klienci byli „skazani” na konieczność kupowania produktów drogich lub produktów używanych, których bezpieczeństwo jest wątpliwe.

Materiały niedrogie ale solidne – jakie? Na czym polega ich solidność?

Stosujemy konstrukcje stalowe, w wyjątkowych sytuacjach aluminium. Materiał zewnętrzny to tkanina 600D – charakteryzuje się rozsądną ceną i bardzo dobrą wytrzymałością.

Wyposażenie zawierające niezbędne elementy – jakie? Z czego rezygnujecie w poszczególnych modelach?

Wiemy, że np. w spacerówce barierka jest niezbędnym elementem, musi być nawet w najprostszym wózku Model XS. Natomiast w tym modelu nie stosujemy pokrowca na nóżki ani foli przeciwdeszczowej (być może ktoś potrzebuje takiej spacerówki dla starszego dziecka, jako typowej „przewozówki”, na krótkie dystanse i rzadko – wtedy nie korzysta z dodatkowego wyposażenia). We wszystkich produktach stosujemy bardzo proste szycie, bez dodatkowych dekoracji – stąd brak dodatkowych daszków, skomplikowanych kieszeni czy dodatkowych dekoracyjnych przeszyć. Produkt ma charakterystyczne wzornictwo – bazujące na atrakcyjnym kolorze tkaniny i charakterystycznym brandingu, a nie na skomplikowanym szyciu. Dlatego ograniczamy je do szycia technicznego – mającego wpływ na wytrzymałość, a nie wyszukaną linię czy dodatkowe ozdobne przeszycia. Widzimy, że ten trend jest również obecny w markach premium.

Normy europejskie? Jakie?

EN 1888, 14988, 716 w zależności od produktu

Wewnętrzne testy – jakie? Gdzie? Na czym polegały? Co badały? Jakie wyniki dały? Jaka jest ich weryfikowalność?

Np. dłuższe testy na maszynie wytrzymałościowej symulującej jazdę wózkiem po nierównej nawierzchni. Badamy produkty na zgodność z normą a dodatkowo robimy testy które wypracowaliśmy na bazie wieloletnich doświadczeń, testowania wielu modeli oraz różnych rozwiązań konstrukcyjnych – czasami z powodu jednego drobnego elementu produkt wraca z rynku w postaci reklamacji, my na te elementy zwracamy szczególną uwagę.

Czy są jakieś inne testy, w innych instytutach – np. Komag?

Z Komagiem dopiero zaczynamy współpracę, ale cieszymy się na nią. Bazujemy na testach w instytucjach międzynarodowych takich jak SGS czy ITS. Współpracujemy również z PIMOTem.