Wygląda na to, że wdrożenie tzw. „szybkich zwrotów” bardzo się opóźni. Rząd wycofał się z oczekiwanego przez branżę e-commerce projektu ustawy przygotowywanego przez UOKiK. Prace nad ustawą startują od nowa. Co to oznacza dla rynku e-commerce?
Rząd zmienia zdanie
Implementacja przepisów dotyczących tzw. „szybkich zwrotów” z dyrektywy UE 2023/2673 była częścią projektu ustawy o kredycie konsumenckim oraz nowelizacji ustawy o prawach konsumenta (UC82).
Do tej pory projekt był procedowany pod nadzorem Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, jednak nad wznowionymi pracami legislacyjnymi będzie sprawowany inny nadzór.
Termin implementacji nowych przepisów wyznaczony przez UE przypadał na 19 czerwca tego roku, jednak już wiadomo, że raczej nie zostanie on dotrzymany, ponieważ całe prace nad projektem ustawy ruszają od nowa.
„Szybkie zwroty” – czyli co?
Część zmian wchodzących w skład nowych przepisów miała dotyczyć szybkich zwrotów środków dla konsumentów, czyli uproszczenia procedur zwrotu pieniędzy, skrócenia czasu rozliczania reklamacji oraz odstąpień od umowy i generalnie większą ochronę praw konsumenta przy zakupach internetowych.
Jak nietrudno się domyślić, zmiany te miały szczególne znaczenie dla sklepów internetowych, które już od jakiegoś czasu przygotowywały się na nowe regulacje, inwestując w oprogramowanie i opracowując dokumentację. Efektem ostatniej decyzji rządu może więc być chaos legislacyjny i niepewność w branży e-commerce.
Nowe przepisy w końcu będą obowiązywały, jednak nie wiadomo, kiedy projekt przyjmie ostateczny kształt, a ustawa wejdzie w życie.



