Jeszcze tylko kilka dni będzie trwało oblężenie łódzkiego Mothercare’a. Większą liczbę klientów przyciągnęły spore obniżki cen niemal na cały asortyment. Nie jest to jednak akcja promocyjna, tylko wyprzedaż towaru. Placówka w Łodzi zostanie zlikwidowana.

Łódzki Mothercare w Centrum Handlowym Manufaktura zostanie zamknięty 26 maja. Do tej pory będą trwały spore obniżki cen towarów – 50 proc. na cały asortyment, a w niektórych przypadkach 25 proc. od cen już obniżonych.

– Jest sporo ubranek – patrzyłam na chłopięce, można coś wybrać – ale jakiegoś szału nie ma. Zabawki głownie dla młodszych dzieci – informują klienci z Łodzi na forach internetowych. – Opłaca się podjechać, ja byłam wczoraj jeszcze drugi raz, bo zapomniałam odłożonej rzeczy i okazało się, że jeszcze dokładają towar. Było sporo nowych zabawek, nie wiem jak z ubrankami, ale bieliznę też panie dokładały. Najlepsza okazja, to jak ktoś ma do kupienia wózek, fotelik albo krzesełko do karmienia, jak popatrzyłam wczoraj, to cena za wózek 1600 zł, a po przecenie 800. Sklep się zwija, bo nie przynosi zysku, przecena trwa już tydzień, ale jeszcze jest z czego wybrać, większy wybór chyba na dziewczynkach, jest masa bielizny w różnych rozmiarach, i z ciuszków też spokojnie da się coś znaleźć.

To już drugi w tym roku sklep sieci Mothercare, który zostanie zlikwidowany. W styczniu brytyjska firma, oferująca artykuły dla dzieci i kobiet w ciąży zamknęła jeden z trzech sklepów w Krakowie. Na początku roku zastanawialiśmy się, czy jest to początek ewakuacji z polskiego rynku, czy ekonomiczna kosmetyka? Teraz wydaje się jednak, że sieć ma coraz większe problemy i zanosi się na większą liczbę likwidacji. Pracownicy i kierownicy sklepów nie udzielają na ten temat żadnych informacji, podobnie jak i centrala firmy. Jednak o ewakuacji może świadczyć również sytuacja Mothercare na wyspach brytyjskich. Firma w ostatnich latach zmniejszyła sieć o ponad 25%.

Redukcja placówek Mothercare trwa już od 2011 roku. Pierwsze sklepy zostały zamknięte w Wielkiej Brytanii. Przedstawiciele firmy poinformowali wtedy, że w ciągu najbliższych dwóch lat zostanie zlikwidowanych 110 sklepów w Zjednoczonym Królestwie – z 373 do marca 2013 roku pozostało 266. W zeszłym roku zarząd brytyjskiej firmy wprowadził kolejne plany ograniczające wielkość sieci – według nich do 2015 roku w UK ma pozostać zaledwie 200 sklepów. Decyzja o redukcjach była spowodowana spadkiem zysków i wzrostem konkurencji na rynku.

Jednocześnie z ograniczeniami na rynku brytyjskim firma zapowiedziała jednak ekspansję poza granicami Zjednoczonego Królestwa. W ciągu roku Mothercare otworzyła 134 nowe sklepy na całym świecie. W sumie ma ich 1028. Sprzedaż poza ojczyzną firmy urosła aż 16 proc. w ujęciu rocznym.

– Moim zdaniem firma dokonała przedefiniowania kanałów sprzedaży – mówi dr Daniel Gmiterko, ekonomista. – W Europie sprzedaż im spada, jak to się mówi – dotknęli głową sufitu. Rynek się nasycił, do podziału z konkurencją jest coraz mniejszy kawałek tortu. W takim momencie trzeba zacząć myśleć perspektywicznie i lokować się w innych obszarach – najbardziej oczywistym jest Azja – czyli Indie, Chiny, Rosja. Według mnie w tym roku będziemy obserwować jeszcze kilka likwidacji sklepów w Polsce.

Wydaje się jednocześnie, że Brytyjczycy będą chcieli zamienić sklepy stacjonarne na internetowe. Od kilku tygodni na ich stronie zamieszczona jest informacja pt. „Już wkrótce planujemy otwarcie sklepu internetowego”. W Polsce, oprócz sklepu w Łodzi, Mothercare ma jeszcze 16 placówek – po jednej w Bydgoszczy, Gdyni, Krakowie i Wrocławiu, dwie w Poznaniu oraz 10 w Warszawie.