Wózek Bebecar biały
Wózek Bebecar biały będzie zawsze, nawet gdy oblejemy go sokiem z czerwonej porzeczki. Fot. BranzaDziecieca.pl

Wózek Bebecar biały będzie zawsze. Wbrew pozorom to nie jest część antyrasistowskiego manifestu. Nie jest to również nawiązanie do gremium obradującego w Watykanie. Chodzi o gondole. Białe gondole. Pierwsi przestali się ich bać Szwedzi. Teraz przychodzi czas na Polskę.

Historia kołem się toczy – tym razem Szwedzi zaliczają potop. Nie jest to żadna „dziejowa odpowiedź” naszych rodaków – Szwedów zalewa od Portugalii. Bez obaw – Skandynawowie doświadczają potopu na własne życzenie i na dodatek są z niego zadowoleni. Wiele wskazuje na to, że czeka nas to samo. Dość jednak tych tajemniczych metafor – chodzi o wózki – gondole portugalskiego Bebecar’a, a szczególnie o ich najnowszą i jednocześnie bardzo tajemniczą kolekcję. Wiosną wprowadza ją na nasz rynek warszawski dystrybutor firma Godex. Niewykluczone, że będą one hitem – podobnie jak to się stało kilka miesięcy temu na zachodzie Europy. Najbardziej spektakularny sukces Bebecar odniósł w Szwecji – wózki z nowej kolekcji zamówiło 95 procent tamtejszych sklepów.

Co jest tak zachwycającego w nowej kolekcji? Patrząc na nowe modele w zasadzie nie widzi się jakiś specjalnych różnic. No tak, jednak pierwszy rzut oka w przypadku tego typu produktów jest zawsze mylący. Tajemnica tkwi w kilku szczegółach. Pierwszy z nich jest dość zaskakujący.

– Chodzi o wierzch gondoli, a przede wszystkich jej przykrycie i budkę – wyjaśnia Dariusz Gozdowski, właściciel formy Godex. – Wszystko wykonane jest z naturalnych materiałów, oddychających, tworzących specjalny mikroklimat dla noworodka, no i jeszcze jedno… proszę spojrzeć… mamy tu sok z porzeczek… wylewamy na przykrycie, och jaka plama! Ale nie ma problemu, wystarczy przetrzeć mokrą szmatką i proszę, nie ma żadnej plamy!

Wiosenną kolekcję Godex zaprezentował oficjalnie na targach Czas Dziecka w Kielcach. Przyznam, że eksperyment z sokiem wyglądał dość ekscentrycznie, jednak zniknięcie plamy było już zaskakujące. Pierwsza myśl – „eee, pewnie jakiś plastik, albo tkanina nasączana gumą bądź sztucznymi tworzywami”. Okazuje się, że nie. Wystarczy dotknąć materiału, żeby przekonać się, że jest naturalny, nieco podobny do lnu. Co to jest, z czego zrobione?

– Niestety nie mogę o tym teraz powiedzieć, producent zastrzegł to w kontrakcie – wyjaśnia tajemniczo Dariusz Gozdowski. – Mogę jedynie zapewnić, że produkt jest naturalny, przy jego tworzeniu zastosowano najnowszą technologię.

Już sama zmywalna, oddychająca i ekologiczna tkanina mogłaby wystarczyć. Jednak Bebecar poszedł za ciosem i do „kosmicznej gondoli” dodał inne nowoczesne rozwiązania. Mechanizm składania budki nie wydaje żadnych dźwięków. Modele mają jeden system wpinania wszystkich elementów: gondoli, spacerówki i fotelika za pomocą systemu EL (Easy Lock). Dodano rączkę do transportu gondoli wbudowaną na stałe w budkę. Sama gondola waży niecałe 5 kilogramów. Pierwszy rzut oka był mylący, ale drugi, bardziej „penetrujący” pokazuje, że mamy do czynienia z jednym z lżejszych i cichszych wózków gondolowych, dziecko jest w nim specjalnie wentylowane, no i ta tkanina…

– Rodzice przestali się dzięki temu bać białych, czy jasno-kolorowych tkanin z jakich wykonane są wózki – konkluduje Dariusz Gozdowski. – Dzięki tamu wiosną jest szansa, że na trasach spacerowych naszych rodziców zrobi się jeszcze bardziej barwnie i radośnie.

Wózek Bebecar biały będzie zawsze, nawet gdy oblejemy go sokiem z czerwonej porzeczki. Fot. BranzaDziecieca.pl