
80% zabawek zakupionych od osób trzecich na internetowych rynkach nie spełnia norm bezpieczeństwa UE i może stanowić zagrożenie dla dzieci. Tak wynika z najnowszego raportu Europejskiego Stowarzyszenia Branży Zabawek (TIE).
Toy Industries of Europe zakupiło ponad 100 zabawek od zewnętrznych przedsiębiorców z UE i spoza niej na 10 platformach internetowych. Niestety 80% zabawek nie spełniało unijnych norm bezpieczeństwa, takich jak te określone w dyrektywie UE w sprawie bezpieczeństwa zabawek.
Niezależne testy laboratoryjne wykazują, że zabawki te stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia dzieci, w tym ryzyko zadławienia i zawartość toksycznych chemikaliów. W ramach Międzynarodowego Tygodnia Bezpieczeństwa Produktów 2024 TIE wezwał Komisję Europejską do pilnego podjęcia działań w celu zamknięcia luk prawnych i uczynienia internetowych rynków odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo produktów oferowanych na ich platformach, gdy żadna inna strona z siedzibą w UE nie ponosi odpowiedzialności.
Eksperyment TIE koncentrował się wyłącznie na zabawkach bez marki i zabawkach nieznanych marek sprzedawanych przez sprzedawców zewnętrznych za pośrednictwem internetowych platform handlowych. Nie kupiono żadnych zabawek markowych, więc wyniki nie odzwierciedlają bezpieczeństwa wszystkich zabawek dostępnych na tych platformach.
Zabawki zostały kupione na platformach Allegro, AliExpress, Amazon Marketplace, Bol, Cdiscount, Fruugo, Light In The Box, Shein, Temu i Wish.
Część z nich podpisała EU Product Safety Pledge, czyli dobrowolne zobowiązanie do zaprzestania sprzedaży niebezpiecznych produktów na swoich platformach.
Zdecydowane działania polskiej branży zabawek
W dniach 14 i 15 października 2024 r. przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Branży Zabawek i Art. Dziecięcych uczestniczyli w spotkaniach z posłami do PE w Brukseli w celu przekazania najważniejszych postulatów branży zabawek i artykułów dziecięcych.
Spotkania odbyły się w Parlamencie Europejskim oraz w Stałym Przedstawicielstwie RP przy UE. Stowarzyszenie reprezentowali: Monika Chmielińska – prezes zarządu Stowarzyszenia, Ilona Skibińska-Mamzer (prawnik Wader Woźniak), Dagmara Szyndler (specjalista ds. importu Trifox), Jakub Bochenek (właściciel firmy TUBAN).
Postulaty polskich przedsiębiorców otrzymali: posłanki do PE – Kamila Gasiuk-Pihowicz i Anna Zalewska; Filip Świderski – wiodący doradca grupy EKR w Komisji Rynku Wewnętrznego; Justyna Bielejec oraz Magdalena Rygalska – doradcy parlamentarni posła do PE Andrzeja Buły; Agnieszka Przyborowicz – doradca parlamentarny posłanki do PE Elżbiety Łukaciejewskiej; Aleksandra Kozłowska i Agata Łukasiewicz – reprezentantki Stałego Przedstawicielstwa RP przy UE.
Podczas spotkań zostały omówione i przekazane: List Otwarty nr 1 – dotyczący projektu nowego rozporządzenia w sprawie bezpieczeństwa zabawek oraz List Otwarty nr 2 – dotyczący sprzedaży zabawek za pośrednictwem azjatyckich platform internetowych.
Przypomnijmy postulaty branży:
Projekt Rozporządzenia w sprawie bezpieczeństwa zabawek, Toy Safety Regulation (TSR)
- Nierealne terminy wprowadzenia Rozporządzenia (art. 53), konieczność usunięcia z rynku produktów bezpiecznych, wprowadzonych na podstawie Dyrektywy (art. 54).
- Zaostrzenie przepisów chemicznych – wyjaśnienia zostały omówione i złożone w dodatkowym dokumencie.
- Cyfrowy Paszport Produktu – wymagany odpowiedni czas na wprowadzenie, ułatwienia i wyjaśnienia dla MŚP, usunięcie obowiązku przechowywania kopii paszportu u zewnętrznego dostawcy usług.
- Nowe wymagania: badanie dźwięku, bezpieczeństwo psychiczne i rozwojowe.
- Uregulowanie obowiązków sprzedaży online, w tym zrównanie obowiązków sprzedawców na azjatyckich platformach z obowiązkami firm unijnych (producenci/importerzy).
- Dramatyczne skutki wprowadzenia nowego Rozporządzenia – likwidacja firm i miejsc pracy.
- Brak działania celowanego w prawdziwy problem, czyli mimo rygorystycznych przepisów nadal odnotowywana jest obecność zabawek niebezpiecznych w UE – brak rozwiązania problemu ich napływu (azjatyckie centra handlowe i platformy sprzedażowe, nielegalny przesyłek towarów).
Zagrożenia związane ze sprzedażą online azjatyckich platform sprzedażowych
- Brak kontroli nad produktami w przesyłkach konsumenckich, brak zakupów kontrolnych przez UOKiK.
2. Wymagana kontrola produktów oferowanych na rynku unijnym, niezależnie od kanałów dystrybucji.
3. Dysproporcja w kontroli: unijny producent/importer musi spełniać wszystkie nałożone dyrektywą obowiązki związane z dokumentacją techniczną, badaniami na zgodność z normami unijnymi, sporządzeniem deklaracji zgodności.
4. Dysproporcja w karaniu: azjatyckie platformy sprzedażowe mają tylko usuwane oferty, a unijny producent/importer musi:
– wycofać towar,
– umieścić ogłoszenia w prasie i na swoich stronach internetowych,
– pokryć koszty badań, utylizacji.
W imieniu polskiej branży Stowarzyszenie postuluje, aby platformy spoza UE miały tożsame obowiązki i kary, co unijni producenci/importerzy, np. konieczność umieszczania w widocznym miejscu na głównej stronie platformy ogłoszeń o wycofanych ze sprzedaży produktach oraz konieczność informowania konsumentów, którzy zakupili niebezpieczne produkty (platformy mają takie dane) o zaistniałym zagrożeniu.